w zgodzie z naturą

Natura
spotkałem umierające drzewa
w obliczu śmierci
stały obnażone

wyciągając w kierunku słońca
uschnięte dłonie odchodzą z dumą

służyły do ostatniej kropli żywicy

spłoną niczym wojownicy
na pogrzebowym stosie

smużkami dymu
odchodząc do nieba
15
96 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 13 lat temu
Z prochu powstałeś...
karioka83 13 lat temu
W ostatnim wersie nie powtarzałabym,, odchodzą ( masz już to słowo w 5-tym wersie), ale ,, odlatują ... Bo skoro ,, smużkami dymu...?
Piękny i smutny wiersz, Andrzeju...Pozdrawiam...
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie