W drodze
oślizła ciemność
plugawi myśli
podgryza serce
gwałci duszę
asfalt odpowiada
echem kroków
jak z atramentowej studni
Bóg zgasił niebo
bym poczuł mrok
plugawi myśli
podgryza serce
gwałci duszę
asfalt odpowiada
echem kroków
jak z atramentowej studni
Bóg zgasił niebo
bym poczuł mrok