rozmowa z lasem

Natura
witasz mnie jak zwykle
stoickim spokojem
pieszczotliwym szmerem
iglastej rozmowy

częstując plotkami
o kapryśnych świerkach
które romansują
z smukłymi sosnami

znów wchodzisz do serca
jak do swego domu
nie pukasz nie pytasz
zapuszczasz korzenie

wdycham twoją bliskość
jak czyste powietrze
jak zapach konwali
w majowe wieczory

rozczochrane szyszki
tańczące na wietrze
błyskają w promieniach
gasnącego słońca

nic się nie zmieniło
ciągle pachniesz życiem
zieloną nadzieją
którą dała wiosna
14
132 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaz25 13 lat temu
Piekne slowa..…̎ciągle pachniesz życiem

zieloną nadzieją...̎
Sebastian Dema 13 lat temu
jedyne co mnie zastanawia Ibi,to czy tak można pisać zawsze?pozdr.
ibis49 13 lat temu
Nie znam na to pytanie odpowiedzi. Pozdrawiam Sebastianie:)
ibis49 13 lat temu
Dziękuję, kaz25:)
ibis49 13 lat temu
Dziękuję Ligio i pozdrawiam:)
karioka83 13 lat temu
No, tylko nie zapuszczaj tych korzeni w boginii lasu głębiej... ;P
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie