pożegnanie z grabem

Natura
krople deszczu niczym łzy
spływają po omszałej korze
ostatnie liście kurczowo
trzymają się gałęzi
nie chcą odchodzić
w zapomnienie

zamknięty w klatce
z betonu i stali
szukasz wyzwolenia

zmęczone ramiona
wyciągając ku niebu
ślesz skargę na piętno
okrutnej niewoli

na pniu stare blizny
po dzieciach-konarach
pragnęły wolności
wiatru i słońca
spłonęły na stosie
nadmetraż je zgubił

co noc szeleściłeś
mi ciche dobranoc
dziś smutny w milczeniu
na chmury spoglądasz
co białą otulą do snu
cię pierzyną

więc śnij o przestrzeni
i lasach szumiących
byś wiosną znów wrócił
kwitnącą nadzieją
7
56 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
ładnie takie męskie drzewo kotki lubi w szumiących lasach w:)
doktorek 13 lat temu
Toś sobie naGrabił! :-) Pozdrawiam.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie