Poranne dyrdymały...

Słońcem złotym po Tobie spływam
z nadzieją serce otwieram
sploty marzeń wspólnych
nie zapomnianych
w mowie bezsłownej
zapamiętale poszukuję
w głosie słuchawki
tęsknota wieczna
w bliskości co dzień
szachownica życia zmienia zakłamanie
w prawdę bycia
Jesteś mi duchem, zjawą, marą
co się pojawia i gdzieś znika
cząstką mnie
miłością
zapomnieniem....
4
31 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 8 lat temu
no nie wiem, czy dyrdymały ;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie