Moje o jesieni....

W brudnej kałuży świat zastyga
z drzew smutek ścina martwe liście
bezlistne drzewa zasypiają
w zimnym powiewie wiatru
Żurawie krzyczą na niebie
w pożegnaniu lata
szarość dni ogarnia smutkiem
tęsknotą za soczystą zielenią
skąpanymi w słońcu wspomnieniami
tańczyć by się jeszcze chciało
pośród rosy poranków ciepłych
Lecz czas mija, czas na melancholię
i wieczory przy malinowej herbacie
gdy za oknem szaruga
zamglone obrazy w pajęczynach
zapach szarlotki i cynamonu
w ciepłych wnętrzach naszych serc
dłoń przy dłoni otuleni pledem
zasypiamy
czekając na lato
idzie jesień.....
6
73 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 9 lat temu
minęła wiosna
końcem lata jesień macha zazdrosna
a potem
zima
jak psa zaciuka pod płotem

słów nima ;(
ryty 9 lat temu
wiersz :)
K
kaja-maja 9 lat temu
jak aura miłości mija,też rodzi chłód,na wspomnienie ciepła w:)
DARTANIAN 110 9 lat temu
Ten wiersz mógłby być pięknym wierszem gdyby był wierszem delikatnie rymowanym tak jak zacząłeś dziewięć sylab pierwszy wers, dziewięć drugi całe zwrotki w tej tonacji i wtedy... a tak jest wiersz jaki jest
Pozdr
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie