Cokolwiek

O życiu
Piję,bo wtedy mam odwagę
Moje zalety to wady
A może wszystko razem?

Znika realizm
Znika wszystko to
czego nie chcę widzieć
Znika obłuda ludzi trzeźwych

Mam to czego chcę
Czysty umysł
Zwolnione procesy
I oddech spirytu

Zmienia się wymiar
Zmieniam się Ja
Zmienia się mój świat
Zmieniają się barwy wokoło

Dziesięć,dwanaście
Więcej,więcej!
Pij,bo nie umrzesz
Nie pij,bo umrzesz

Pieprzone nakazy
Zakazy,wykazy,skazy
To już udręka trzeźwych
Ja jestem już pijany...
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie