Pragnienie smierci

O sobie
Stałam na skraju rzeki.
Patrzyłam w wodę, jakbym czekała na jakąś odpowiedż.
Stałam tak, az w końcu straciłam panowanie nad sobą.
Wskoczyłam do wody.
Była zimna, tak jakby chciała mnie odstraszyć, ale ja nie reagowałam.
Mijały sekundy a ja tonełam coraz głębiej i głebiej, ąż znalazłam się na samym dnie.
Pragnienie śmierci było tak silne, że nie próbowałam się ratować.
Moje ciało już nie reagowało,nie dawało prawie znaków życia, było bezsilne.
Ostatni raz otworzyłam oczy, chyba tylko po to by pożegnać się ze światem.
I w tedy zobaczyłam Anioła Stróża, który wydobył mnie z tej głębiny.
Nie pamiętam co stało się dalej, ale jedno było pewne: przeżyłam.
2
32 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gryf88 15 lat temu
poruszający- spodobał mi się:)
Zuzia 15 lat temu
Mi również się spodobał. Jest bardzo ładny, chodź moim zdaniem chwilami za bardzo przypomina jakieś słowa z pamiętnika(jednak to nic złego w tym wierszu, bo chyba chciałaś aby tak wyszło-bo najważniejsze jest to co autor chce przekazać)

Pozdrawiam;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie