Wszystko żyje

O przyjaźni
Urodziłam się na wsi, taka mała dziunia ze mnie od dziecka marzyłam, żeby wymyślać historie i bajki. Były one naiwne jak ja a głupie, że aż strach więc ludzie nie uważali mnie za zbyt rozgarniętą. Bo myśleli że opowiadam prawdę a to była prawda która wymarzyłam. A ja ciągle marzyłam, żeby marzyć będąc dzieckiem zupełnie tak jak w piosence Alicji Majewskiej. O wszystkim przyjaźniłam się głównie z kotami, które mnie uwielbiały a ja ich. Koty powodowały, że nie zauważałam rzeczywistości jak tego nie wiem myślę ze to całkiem magiczne stwory które mają cztery łapy ogon wąsy i uczy i całkiem to lubią. Mają dziewiętnaście milionów lat jak wychodzą za mąż wtedy stają się ludźmi. Przez ten czas strasznie rozrabiają i wychowają dzieci na wsi myślę ze rozumieją mowę ludzi podobno są modrzejesz od rzeźb. A więc nieodzownie zbliżał się punkt wyboru studiów zdecydowałam się na Inżynierie środowiska i wtedy je spotkałam moje wytwory a mówiąc prościej bajki obrazy rzeźby i curling i anioły. Były okropne, straszne. Te stwory to ludzie Boże pamiętajcie wszystko żyje. Ja dziewczyna ze wsi wymyśliłam dzięki księdzu, który mówił kazania bajkę o Marcelinie Ptak. Dowiedziałam się ze wszyscy przestali chodzić na randki. A moje bajki to królowe wśród książek jestem pewna, że na studiach również były. Pewnie myślicie ze jestem nienormalna bo ich nie lubię. A więc powiem wam szczerze że tak nie lubię ich strasznie, bo one nie są ludzkie mówiąc prościej są potworami. Ciągle podejrzewają mnie o to, że kogoś zabiłam, że podmieniłam, że ściągnęłam ze jestem cygaretką i tak dalej. Domysłów dlaczego, jak i gdzie pisze bajki jest wiele a one są nadal nie ludzkie. A ja jestem artystką tak im mówię i je pisze maluje wyklejam tkam i wymadlam a one ciągle mnie denerwują swoimi podejrzeniami i doprowadzają do szewskiej pasji. Najbardziej we mnie chyba nie lubią mojego pochodzenia i franciszkańska benedyktyńskiej biedy. Więc jadę do miasteczka gdzie one grają maskaradę i udają ludzi a ja wiem że mieszkam w książce i serialu a one nie chcą się przyznać ze mówię prawdę. I żną głupa i mnie bardzo denerwują. To jest tak, że ja lubię swoje życie i prace artystyczna a jeszcze bardziej moje książki, czyli ludzi, a nie lubię tego ich tłumaczenia ze nie mogą przytulić się do mnie i myśli ze wolą Grażynkę Torbicka, do której zrobiła się podobna. Wiem ze na moje bajki czyhają ludzie którzy są ode mnie doskonalsi i mnie rozkuwają pieniędzmi i mówieniem z nikt nie chciałby kiedykolwiek mnie polubić i że moje stwory potwory są tego samego zdania. A ja nic nie umie robić poza sztuka, bo program studiów już dawno zapomniałam i jestem nimfomanką, czyli mam najlepszą wyobraźnię malarską, rzeźbiarską i pisarską oraz hafciarska tylko to mi sprawia radość i w tym lubię siebie widzieć, . Dla mnie cały świat to papier i farby płótna i magia. I historie o dobrze ludzi więc powinnam być szczęśliwa, bo dobry bóg dał aż tyle tylko czy ktoś jest szczęśliwy z nimfomanką i schizofreniczką ze wsi ?
0
1 odsłon 0 komentarzy
Tagi: #haiku

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie