Recepta na szczęście
Była sobie kraina zwana Korlandią gdzie wszyscy umieli pisać rzeźbić i malować lubili też na swoje nieszczęście zachowywać się na śmierć. Wszyscy patrzyli na nich z podziwem gdyż średnio wyrabiali tyle pieniędzy ze starczyło by do dwudziestej wyspy na godne życie. Lubili się ogromnie. Inne narody cierpiały bo oni tacy byli utalentowani że czekali az ich talent ze sztuki będzie ogromny a nie próbowali i inne narody właściwie czekały aż ci łaskawie napiszą coś cudownego. A byli tez bardzo honorowi mówili ze dopóki nie będą idealni nic nie będą robili ze sztuki. Az wreszcie na ich krainę napadli Starzykowie To znaczy starcy lekarze którzy chodzili po ich domach w brudnych prześcieradłach i prosili zrób rzeźbę, niektóre państwa nie mają ani jednej rzeźby. Napisz co ci się zdarzyło w pracy dla żony niektóre państwa nie mają ani jednej książki. Narysuj obraz niektóre narody nie maja ani jednego obrazu. Czy myślisz ze ten obraz się obrazi jak zawiśnie na ścianie jakiegoś króla i ten uniknie wojny. Wtedy oni zapytali czy musieliśmy zobaczyć starca w prześcieradle żeby robić to co kochamy? Czy my jesteśmy tacy zli? I dowiedzieli się jesteście po prostu mądrzy.
bo jak wiemy nie brakuje nam ludzi wszechstronnych
i każdy na szczęście wypisuje sobie receptę
taką jak chce życie widzieć rodzinę w rodzinie
zwłaszcza że życie płynie miłość ucieka obraz pozostaje
kto rany rozdrapuje na swoją zgubę a kto leczy
w imię Boga przez telefon czy prywatne zmowy
do dobrego nie prowadzą jak obraz Matki
która pokona zdrady przeciwników w:)