O magii
Bąki co na początku nie fruwają
Ale tyle zacięcia magicznego mają
Zaczynają latać szczęśliwie
Dla wszystkich nie kąśliwie
Wszyscy zaczynają ich nazywać Bogami od magii
Bąki to tez sędziowie srodzy
W mądrości prawa mnodzy
Przez swój upór stali się szefami motyli
Którzy są dla dziewczyn zawsze mili
Ale tyle zacięcia magicznego mają
Zaczynają latać szczęśliwie
Dla wszystkich nie kąśliwie
Wszyscy zaczynają ich nazywać Bogami od magii
Bąki to tez sędziowie srodzy
W mądrości prawa mnodzy
Przez swój upór stali się szefami motyli
Którzy są dla dziewczyn zawsze mili