Mój nauczyciel od matematyki

Miłosne
Pan Marek Dziedzic bo tak go wszyscy nazywali
I słuchać pana od matematyki kazali
Był mega przystojny
I taki w dobro aby nas obrachować dostojny
Wszystko wszystkim pokazał
I się w w mega mądrość matematyczną wykazał
Co więcej napisać byłam w nim zakochana szczerze
O czym on wiedział i się poświecił bo nic nie zauważył w co wierze
Bo inaczej ze wstydu bym umarła
Że się tak zakochałam okrutnie i na jego dobrze wsparłam
0
11 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

G
Tak miłość jest zawsze szalona :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie