Kto A powiedział nienawidząc, ten musi i B powiedzieć
A więc byli młodzi On Paweł pożądał jej Agnieszki spotkali się na weselu i się kochali w męskiej ubikacji. Pasowali do siebie jak pięść do sera. Ale było to coś Ona była Agnes co forsa działa jak magnes. I zostawia ją rodzinę mamę i tatę, aby być bogatą wiedźmą. A on nie mógł się doprosić chociaż trochę miłej mamy aż wreszcie spotkał swoją stokrotkę to jest Gabrysie która pisała z nim wielce namiętne smsy. Gabrysia miała swoje przejścia, ale najdzielniejszy z dzielnych to zabrać dzieci z otchłani, które nie mogły się doczekać urodzenia i dobrej mamy od 10 milionów lat i nikt podobny do nich nie chciał ich urodzić. Gabrysia z początku myślała kto da jej dzieci i czy będą ją kochały. A wtedy odezwał się głos z nieba Słowo się rzekło i kobyłka u płotu Zdecydowałaś się na 278 dzieci na 1000 lat i dom pachnący chlebem to go masz a o tym jak się nie lubi mamy gdy w rodzeniu ma się 10 milinów lat wie Paweł. A więc Gabrysia powiedziała kto powiedział A to i B musi powiedzieć. I krzyknęła moje dzieci moje. Wszystkie z brzuszka mamy.