Fraszka kościelna
Chodziła raz jedna Pani do kościoła,
a, nie siadała z bratem do wspólnego stołu.
Nie lubiła się bratać,
nie lubiła się swatać.
Tylko kłóciła się o pieniądze,
nie była ona dobra jak sądzę.
Obyczaje na to fik
i problem znikł.
a, nie siadała z bratem do wspólnego stołu.
Nie lubiła się bratać,
nie lubiła się swatać.
Tylko kłóciła się o pieniądze,
nie była ona dobra jak sądzę.
Obyczaje na to fik
i problem znikł.