w ciszy krzyk

Melancholia
wiem że nie czas mówić
kiedy bledną myśli
pamiętasz twoje za i przeciw
wystąpiło na przekór

czemu dręczysz słowami
dlaczego igrasz bez powodu

malowane dni portretem artysty
wielcy poeci wciąż mogę

złudzeniem spotkanie z lustrem
pytasz kim jestem po omacku
bellis perennis to nie teatr
kiedy ty i ja

wódki dwie wypiję potem cicho się pozbieram
dopowiedziany zarys kochanka
chwila piekła in your room ekslusive
a ty wciąż rozpalasz kominek

stachura a może cohen
przy fontannie zmoczę łeb

pozdrowienia z kosmosu gwiazdo
teleportacja należy do mnie

zagotowany w mastercook
4
31 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

firlo 14 lat temu
:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie