szczęście

Miłosne
krótki spacer

niby małe nic kilka chwil
jeden drogowskaz

parkową aleją
czysty

pierwszy śnieg skrzypiał pod stopami
dwie pary śladów
odciśniętych sercem na białym puchu

równym krokiem
w jednym kierunku

nadziei

tunel oszronionych brzóz
wskazywał ararat
kiedy potop pragnień zalewał myśli
równinami zbóż

a ono
słodkimi ustami mówiło całuj
ciepłą zgrabną dłonią
trzymało za rękę

i prowadziło

ogromne piękne prawdziwe zmysłowe
kobiece

niewypowiedziane słowami
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie