krzyk

z murów wzięte niepokoje
marznę
po ścianach echasz szybciej niż zwykle
odbijasz słowa które mówią

po drodze gry i zabawy
ciepły dotyk już bez cukru
różni w prześwicie tolerancji
podczas przerwy na strukturę okna
nazywają to życiem

wołam cię
milczeniem wysyłając wrzaski
posyłam znaki
nie widzisz
ponieważ nie chcesz usłyszeć

kiedy spacerujemy pod wiatr
z czystych łez rodzą się perły
już przestałem liczyć żagle
po drugiej stronie flauty jakieś syreny
lekka bryza na sygnale

słyszysz

kiedy odnajdziesz czarną skrzynkę
dowiesz się tego
czego nie mogłaś na własne oczy

jednak
czy da się reanimować miłość
4
61 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 11 lat temu
Piękny:)
K
kaja-maja 11 lat temu
jak chłód po ścianach spływa,stęchliznę smrodu daje,w której nie jedni sami się trują,słowa odbijając jak czarną skrzynkę przechwyci najpierw ten co się o życie boi,jak też nie każdy po reanimacji życie otrzyma w:)
K
kaja-maja 11 lat temu
drugie życie albo trzecie a może i czwarte w:)
Klon nr 5 11 lat temu
Srali móchi, kolego.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie