bo czas wciąż nam jeszcze pozostał

zabici obowiązkami
rutynowo umarliśmy
aż się nie chce śpiewać

pełen życzeń na wspak
dawno nie byłem żywy
a mówili że to niemożliwe
wyczekałem sobie

sady
a w każdym zieleń ogrodu
rodzinne wypady za miasto
rekompensatą minionych

chwil przejście skoordynowane
dojrzewaniem do nieba
ku przestrodze
dla wspinaczek po podłodze

nazbierało się
wszystko kwitnie_ wybieraj
w kilka słów jestem sobą
zostaw na chwilę dorastanie dzieci

patrz a jednak przedwiośnie
witaj_ dzień dobry_ jak się spało?
im częściej tym goręcej

umiera się tylko na pożegnanie
6
31 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie