Nagietki
•
Tytułem wstępu-wypociłem sporą ilość wierszyków "kwiatowych",mam więc nadzieję że zgrany komplet "jazgotu" będzie mieć pole do popisu.
U panny Anetki,w ogródku nagietki,
bo panna Anetka
uwielbia te kwiatki
i robi z nich śliczne bukietki.
A,jedna baba,w Łodzi,na Rynku Zielonym,
co jest bezczelnością,
sprzedawała je ludziom,
co powinno być,stanowczo,zabronione.
Ale kto to zrobi,kto będzie pilnował,
kiedy sam to widziałem,
na swoje własne oczy,
jak nawet policjant je kiedyś kupował?
Stawiam wniosek-kto będzie sprzedawał kwiatki
i nie tylko nagietki,
albo też będzie je kupował,
ma być,bez gadania,wsadzony za kratki.
U panny Anetki,w ogródku nagietki,
bo panna Anetka
uwielbia te kwiatki
i robi z nich śliczne bukietki.
A,jedna baba,w Łodzi,na Rynku Zielonym,
co jest bezczelnością,
sprzedawała je ludziom,
co powinno być,stanowczo,zabronione.
Ale kto to zrobi,kto będzie pilnował,
kiedy sam to widziałem,
na swoje własne oczy,
jak nawet policjant je kiedyś kupował?
Stawiam wniosek-kto będzie sprzedawał kwiatki
i nie tylko nagietki,
albo też będzie je kupował,
ma być,bez gadania,wsadzony za kratki.