pytajnik

Smutne
Czy stanę po środku lodowej pustyni
i oczy przykryje zmarznięta powłoka,
a myśli splątane żyłami srebrnymi
i stal na mej piersi i tarcza szeroka?

Czy krwi nurt gorący kałużą zostanie
i róża wysunie się z dłoni skostniałej,
a słowa zapomną, że liczyłem na nie
i z ust nie usunę śniegu czapy białej?

Czy twierdzę z betonu wkoło siebie wzniosę
i drzwi na dziedziniec skrzętnie zarygluję,
a wzdłuż zimnych murów, sopli pełną fosę
i ciepłego wiatru wewnątrz nie poczuję?

Czy jednak Ty zdążysz objąć mnie za szyję
i ku ogniu pewnym krokiem poprowadzić,
a pancerz rozłupać bym poczuł, że żyję
i różę z mej dłoni za swe ucho wsadzić?
1
17 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 15 lat temu
Bardzo mi się podoba z wyjątkiem ostatniego wersu
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie