Coś innego przywiozłem

O życiu
Przywiozłem ze sobą

Kawałek czerstwego chleba

Pustą paczkę papierosów

I pusty portfel



Zobaczyłem tam

Tą smutną twarz

Niewielki uśmiech

Kilka małych łez



Zostawiłem swój zapach

Na pamiątkę

Na niezapomnienie

Może dla mej udręki



I myśli mi się stały

Jak nigdy dotąd

Takie większe

Obecne gorące



Jak na jutrzejszym

Pasażu wspomnień

Odbiorę siebie

Jak jutro o tym mówić



Czuję że tam teraz

Ten mały zaścielony

Kącik gdzie spałem

Zostaje na zawsze



Pewnie gdy kiedyś

Wrócę będzie zadbany

Jak czar co wieczór

Spojrzy nań i oprawi



W nową pościel

I położy się obok

Lub zostawi

Zamykając pokój



Przy tej muzyce

Co grała jeszcze wczoraj

Czuję ten inny aromat

Przed spaniem już sen



Ciekawy jestem tylko

Jak będą smakować

Słowa gdy usłyszę

Takie same od innych



Jaki będzie obraz

Poniedziałkowego poranka

Zwykły niezwykły

Czy osierocony
0
12 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
strasznie długie, skróć o wszystkie entery i zmieść dwa wersy w jednym. dwa w jednym zawsze jest lepsze:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie