Pożegnanie z R.

Miłosne
Ta, Ona...
Już nie kochanka,
nigdy żona
zupelnie już bez znaczenia
mimo swego istnienia...

Żegnaj przeto Kochanku miły
bo Twe uczynki Swiat mi zburzyły
a serce moje odtąd każdej nocy
rozpaczą zalane i mokre są oczy
Lecz, gdy słońce rankiem zaświeci,
będę udawać, że dobrze leci...
0
13 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

NadcZŁOwiek 15 lat temu
Nigdy żona, nigdy człowiek, nigdy poetka, nigdy artysta. Zawsze Tragizm Komiczny :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie