List do StEda

napisał Tomasz Michał Jeka ©



Tak tu strasznie pusto dzisiaj, wiatr tylko przenosi głosy, a połonina ciągle jak kiedyś.

Szelestem kartek zapisanych w pamiętniku, gdy pierwszy raz Ciebie czytałem, wracam dzisiaj do tamtych chwil.

Tak piekielnie mi bliskie to Twoje zadumanie, a może z piekła do nieba wcale nie tak daleko.

Tylko jedno przecież życie poplątane. Jedno połamane, jedno przetrącone taki kaleki trochę ten świat.

Czasem się jak Tobie tam jest - dalej piszesz, masz gitarę?

Ja wiem nie odpowiesz mi, a może ten wiatr tam to trochę Ty?

Tak sobie piszę po niebie listy od lat i zawsze wysyłam - bez znaczka bo naiwnie wierzę w pocztę anielską.

Zostaliśmy tu sami Twój wiersz i ja, smutno jakoś tak.

Brakuje mi głosu, nie był szczególny, o nie, ale żaden tak nie zaśpiewa "Białej lokomotywy"*, żaden nie tak nie pasuje do owej niebieskiej tancbudy**.

Czy wierzę w Anioły, chyba tak bo ciągle wypatruję na zakręcie tego właśnie co kiedyś złamał skrzydła.

Bajki, odpowiesz lub nie, a jednak wierzę że kiedyś Cię tam spotkam - najdziwniejszego z Aniołów z szarymi skrzydłami.

Tak tu strasznie cicho odeszły z duchami tamte wiersze, inne czasy Mój drogi, jakże inne.

A jednak mi żal *** powiem za Bułatem, też już go nie ma wiesz, pewnie wiesz - może gdzieś razem tam, przy jakimś winie śpiewacie sobie coś.

Widzisz może też nie jest tutaj tak źle w koncu te Twoje wiersze zostały gdzieś tu... .
3
16 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie