Listopad

Melancholia
Ciepły listopadowy pochmurny dzień
mlecznym kolorem horyzont spowija
z pól plony zebrane,
pola zaorane odpoczywają.

W sadach drzewa swe suche ,czarne
konary do góry wznoszą,niebu się żalą.
Na pocieszenie pod nimi żółte ,poskręcane
dywaniki w słońcu złotem się mienią
i melodię cichą do snu nucą.
Wiatr do taktu przygrywa.

Wczesnym popołudniem ciemną,
czarną noc mamy.
Za kierownicą siedzę ,
samochody mijając się oślepiają
piesi odblasków nie zakładają .

Po takiej podróży ciśnieni mi się podnosi.
Czy starość mnie dopada.
Czy może późna jesień
tak na mnie działa.
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie