Wyspowy

Od siebie
W niepozornych górach przez lata mijanych
odnalazłem piękno radość i wyzwanie

choć nie ma tu turni nagich skalnych zboczy
nie brakuje lasów i polan uroczych
a mgliste doliny widziane od góry
niczym mleczne drogi lub upadłe chmury
opasują szczyty jak morza swe wyspy

tam nie raz stawałem na odkrytym szczycie
iść nie chciałem dalej ni wracać w doliny
cudne panoramy chłonąłem w zachwycie

i nawet serce przez życie złamane
na zawsze rozdarte i winą skażone
przez chwilę się zdało

niemal uleczone
3
56 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 9 lat temu
Bardzo ładny wiersz taki nostalgiczny i optymistyczny najbardziej przemawia do mnie druga zwrotka, przypomniał mi się styl który lubię. Chyba lepiej by brzmiał w zachowanej do końca formie tych sześciu wersów drugiej zwrotki.
Pozdr
Ewa Hulak 9 lat temu
życie uleczone jest dobre, lubię
ryty 9 lat temu
są takie miejsca
*Mystique* 9 lat temu
O tak...takie lubię:)
Przeniosłam się tam
...
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie