meduza

Mitologia
niepotrzebnie wnikałem spojrzeniem
w piersi stron z rangami jej błekitnego męża
(mu tylko purpurowy dymek cieknie z trójzębu skroni)

zbyt monotonnie wbiegłem za przepyszny kwas
struktur jej powiek
i tylko mocz słońca kapie co wiosnę
i łapie Ziemię za skalne oczy

a ona pęka na marginesie moich posągowych
mózgów namiętności
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie