Śmierć śmierci

O śmierci
Jak płonący płomień
Toczy się życie
Jakby wskrzeszony
O świcie
Gasnący o zmierzchu
Jest magią
Dziełem bożym
Może cudem
Tak trudno mi to pojąć
Myślę, że nie jestem półgłówkiem
Dziwię się
Dlaczego ludzie
W godzinie śmierci
I trochę potem
pragną Go
Już wolę niech
Robaki zjedzą mnie
Amen
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Puenta rozłożyła mnie na łopatki. Świetnie!
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie