gdy za oknem kwaśno

Natura
Kochać tylko bezlitośnie,
w środku zimy, tuż po wiośnie
W każdej porze dnia i życia
kochać w swetrze, bez nakrycia

w wyobraźni pieścić czule
każdy skrawek twego ciała
ono delikatnie się rozpływa
kapie w kroplach na koszulę

Szepczą krzesła, okna, ściany
mapy toną, świerszcz ujada
Płyną z morzem parawany
A ja w lustrze taka blada

Jednać duszę wraz z naturą
Wybrać drogę, tylko którą?
Spojrzeć w siebie,
w otchłań źrenic
Może uda mi się przebić
przez labirynt w siódmym niebie
5
56 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 8 lat temu
bardzo ładne rymy, porywające .. .a najbardziej ujada - blada :)
leopard 2 8 lat temu
...albo te końcówki z drugiej zwrotki: czule ciała rozpływa koszulę ;z mysłowe... wręcz erotyczne)
nieanna 8 lat temu
ojej, ciało kapie na koszulę :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie