HISTORIA

O życiu
Na ławie kawa stoi, a bok niej kodeks karny leży,
Na biurku komputer włączony i wyrok niesprawiedliwy,
Gdzieś tam myśli wędrują w kryminalnych przestworzach,
Które wciągnęły w bezprawie wyuczonych w prawie.

Czas powoli przemija, minuta za minutą do przodu idzie,
Paragraf z paragrafem bój toczy o niewadliwą interpretację,
A uzasadnienie wyroku dowodem jest prawnego bezprawia,
Którym się niewinnemu winę dowodzi i wmawia, sądownie.


Podwójnie pokrzywdzony nie pozwoli sobie na pohańbienie,
Nie wnosi o uniewinnienie lecz akt oskarżenia za wyrok wadliwy,
W sądzie między sędziami wojna, czy obrońca zawadził,
Czy prokurator w bezprawiu dupę umoczył.

Pokrzywdzony ponownie na wokandzie staje,
Sędzia nie zabiera głosu, nawet pytań nie zadaje,
Pokrzywdzonego musi uniewinnić, a ukarać kogo?
I tym pytaniem wywód swój kończy, bo słów mu zabrakło.
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie