podniebne szepty
jutro pokażę Ci znamię
prawa łopatka
wytarta
po błędach młodości
podobno
nie chcesz już mnie znać
miasto
zamarło
ptaki skłębiły się jak dym z papierosa
prawa łopatka
wytarta
po błędach młodości
podobno
nie chcesz już mnie znać
miasto
zamarło
ptaki skłębiły się jak dym z papierosa