za dużo aniołów
robaczywe jabłka kiedyś przerabiano na wino. dzisiaj są droższe od pomarańczy; przynajmniej nie mają smaku gruszki. kupuję bez słowa, bo zdrowe, ekologiczne. marchew z przydomowych ogródków doprowadza mnie powoli do ruiny. w sokowirówce nie widać mięsnego wkładu. kiedy próbuję coś utargować, wysyłają na giełdę; weź pan w hurcie te ładniejsze, będzie taniej. demokracja, kapitalizm, rynek: wszystko sprowadza się do ceny, jaką jesteśmy gotowi zapłacić. dzisiaj Jakub dobiłby anioła, bo nikt już nie potrafi się porządnie targować