szybko
policz do dziesięciu i szukaj
nowe zawsze ukrywa się za zaciśniętymi pięściami
czasem spływa do łokci
nim zastygnie słonymi strupami
a czasem
na jednym niemal oddechu
wywabia gorycz ze starych obrazów
za szybą sumak octowiec idzie w kolory
wraca moda na czerwony i złoty
tylko tipsy muszą być bordo
i głębiej
skwaśniałym sumakom to nawet na konar
poradnie zachęcająco świecą
szkoda byłoby nie rozumieć
wędrującej za progiem jesieni
nowe zawsze ukrywa się za zaciśniętymi pięściami
czasem spływa do łokci
nim zastygnie słonymi strupami
a czasem
na jednym niemal oddechu
wywabia gorycz ze starych obrazów
za szybą sumak octowiec idzie w kolory
wraca moda na czerwony i złoty
tylko tipsy muszą być bordo
i głębiej
skwaśniałym sumakom to nawet na konar
poradnie zachęcająco świecą
szkoda byłoby nie rozumieć
wędrującej za progiem jesieni