zanim przyjdą

zróbmy niedbałe tatuaże i pozwólmy wzrastać

bliznom lata pod opieką dłoni

czasowo odetnijmy sobie dostęp powietrza

na południowym stoku



teraz rzućmy się bezładnie zdzierając chmury

z nieba brutalniej niż kiedyś

sięgnijmy wyżej by zwinąć drogowskazy

w pergaminową mapę



niedyskretnie budzę w tobie wrażliwe

powierzchnie

zatapiam teleskopy świata



poczekajmy na te waniliowe duchy
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie