przeciągam deszczowe chmury

wszyscy ustawiają się w kolejkach

by opowiadać historię życia

martwe monologi milkną w ciszy

każdy czeka na swoją kolej



zatopiłem elektrownie, fabryki

i wszystkich tych ludzi



teraz nawet słońce jest płynne

a nocami pod moim oknem kwitną

fosforyzujące wodorosty



pływam odblaskowym tramwajem

w oczach mam świetliki i nie słyszę już

rozmów o niczym



piszę po ścianie jaskrawym flamastrem

nikt nie woła mnie na suchy ląd
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie