wiersze o śmierci są nieprawdziwe

kiedy umarł pies mojej babci
wykopaliśmy dół w tej części ogrodu
gdzie bawiliśmy się w chowanego
ukrywaliśmy się w wiecznie suchej studni
a moje siostry musiały śpiewać mi kołysanki
bo bałam się ciemności

kiedy umarła babcia
byłam na wakacjach z moim pierwszym chłopakiem
piliśmy wino z miejscowego sklepu
potem kochaliśmy się w zbożu
aż zapadał zmrok a mój chłopak musiał przynosić mi maki
chabry i kolejne butelki wina
bo bałam się ciemności
4
131 odsłon 11 komentarzy

Komentarze (11)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 9 lat temu
trudna młodość z czasem odbija się najczęściej na starość :(
ciezjem 9 lat temu
Jak się zestarzeję, potwierdzę lub zaprzeczę.
leopard 2 9 lat temu
ja to wiem, bo cyganka
mi tak wy
w róży
ła:)
ciezjem 9 lat temu
Cyganka prawdę powie. A jak nie to i tak jej nie udowodnisz.
leopard 2 9 lat temu
... nie chciała pieniędzy, spoważniała i spoglądała na mnie z wyrazem tłumionego strachu na twarzy ...jestem pełen złych przeczuć :|
leopard 2 9 lat temu
żegnaj. Ciemko moja miła :)
ciezjem 9 lat temu
Odczyń urok u szeptunki.
Tu się nie zgodzę, dla ciebie nie, gdyż to uczucie być może jest ci dalekie, ale dla innych tym bardziej, zwłaszcza jeżeli zawiera się swoje uczucia.
ciezjem 9 lat temu
Kondziu, z czym się nie zgadzasz?
bellaona 9 lat temu
bardzo ładny Ciezjem... śliczny wiersz
ryty 9 lat temu
a kiedy spojrzy się ze dna studni w górę
to widać światełko i się chce do niego
wyskoczyć ze skóry :))
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie