Zbłądzenie

Egzystencjalne
Skulone owce kryją się w skórze gada,
A gad niejednokrotnie wygląda jak owca
Wierzymy ssakom, choć w nich się skrada
Natura gada

Zbłądzeni pięknem niejednokrotnie
Rzucamy wszystko, by zdobyć więcej
I ciepło w sercach rośnie trzykrotnie,
Choć im poważniej tym jest goręcej

Nie chcemy widzieć wizji porażki,
Gdy wszystko cudnym złotem się mieni
Nie chcemy widzieć losu igraszki,
Która na gorsze nam dni przemieni
Bez żalu

I ślepo pięknu przyklaskujemy,
Bo takie widząc, widzimy złociej
Po drodze wartość gdzieś oddajemy
Oddając wizji swej prawdy krocie

Szukamy potem - już po omacku
Jakiegokolwiek bezsensu bycia
Gdyż w sens – nie po wariacku
Mogliśmy wierzyć w początku życia
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Isia1718 13 lat temu
ja bym w ostatnim wersie dała na początku .... Kompozycja wiersza bardzo mi się podoba, rymy świetne, dzisiaj rzadko się tak piszę. Gratuluję pomysłu i wykonania. Plusik .
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie