Nierozumna - w ucieczce od pewnego

Egzystencjalne
Ile jeszcze uniesień potrzeba
I poczucia niepewności
By odnaleźć sens i szczęście
W stanie pełnej stabilności?

Jak często szukać pułapek
I często drżeć z cierpienia
By rozum przejął władzę
Przepędził gdzieś zwątpienia,
Co wracają?

Jak długo będę młoda
I żądna nowych bóli
Jak często będę cierpieć
Nim w końcu któraś z kuli
Mnie zabije?

Jak wiele dotknąć twarzy,
Obcując z erotyzmem,
By w końcu ktoś mądrzejszy
Obarczył egoizmem
Moje myśli?

Jak w końcu wiele pytań
Zostało do zadania
I jak wiele pomyłek
Mnie dzieli od działania
Właściwego?

Pytam siebie – pytam Ego
Pytam cicho
Bo gdy wyjdą myśli dalej
To powiedzą do mnie : licho
Niech cię chłonie

Zatem płonąć w środku będę
Lecz w zewnętrznej wciąż osłonie
Przed osądem
Płynąć wolno, płynąć z prądem
Przeciwności
Jak kazali nam od dziecka
Wedle prawa moralności
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 13 lat temu
podoba mi się Twój styl... pozdrawiam :-)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie