Na wsi skraju,obok młyna

Erotyczne
Na wsi skraju obok młyna,przy strumieniu wartko rwącym/usiadł sobie chłopaczyna,dzień to bowiem był gorący/usiadł sobie z czoła otarł pot co oczy mu zalewał/w strumień spojrzał tęsknym wzrokiem dość już w słońcu się wygrzewał/z chęcią w chłodnej wodzie toni jakiś czas by spędził wielką/choćby woda ta być miała najmniejszą nawet kropelką/więc rozejrzał się ostrożnie czy tu czasem nie ma kogo/począł chłopak się rozbierać przybierając minę błogą/wpierw koszule swą najlepszą począł rozpinac ostrożnie/a gdy już ją w kostkę złożył wziął się chłopak ściągać spodnie//a za młynem na pagórku niedaleko rzut kamieniem krzaczki rosły sobie bujnie co przed słońcem były schronieniem/dla dziewczyny co to z pola na obiad sobie wracała/a że słońce strasznie piekło w krzaczkach tych odpoczywała/i ze strachem nieśmiałoscią niby oczy swe przesłania/obserwuje sobie chłopca jak sposobi do kąpania/ciało młode opalone jędrne silne jak rzeźbione/każdym ruchem zachwycona coraz bardziej ucieszona/patrzy jakby skamieniała gdy ostatnią cześć bielizny na kamieniu on położył w całej chwale swej golizny/a że doświadczenie jej nie było wcale duże oddech jej przyspieszył nieco zmieniając powoli w burzę/spokój co go dotąd miała choć czasami coś szeptało coś czego nie rozumiała po cichutku do niej ciało/coś by chciała ale czego o czym myśli sama nie wie ciało swoje ciągle nuci szepcze kusi plącze dusi/gdzieś wyrywa się coś słyszy tu gorąco a tam dreszcze przerażona tym uczuciem szepta jeszcze jeszcze jeszcze/świat gdzieś zniknął jakby wszystko wszystkim się zrobiło raz gorąco a raz chłodno raz przyjemnie a raz miło/ tyle tego tak tu wiele odrobinę już za dużo całkiem się już rozszalało to co przedtem było burzą//a chłopaczek już ubrany odświeżony wykąpany ruszył w dalszą drogę/i co w bezwietrzny dzień tak porusza krzaczkami pojąć nie może.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie