Ach ten maj
Wokół zapach mięty,
wypełniony po brzegi słońcem
uśmiechasz się .
Zmęczona
opieram głowę na kolanach
wykutych rękami Fidiasza,
dłonie jak skulone pąki piją
z wazonu twoich rąk
spełnienie.
Nieosiągalne jest w zasięgu ręki.
wypełniony po brzegi słońcem
uśmiechasz się .
Zmęczona
opieram głowę na kolanach
wykutych rękami Fidiasza,
dłonie jak skulone pąki piją
z wazonu twoich rąk
spełnienie.
Nieosiągalne jest w zasięgu ręki.