Do niewinności

Układam w pamięci obrazy z tamtych lat,
do niewinności

Staram się nie zamykać tej jakże mlecznej drogi
usłanej mandarynkami
i ciągnącymi się w nieskończoność krówkami

obrastam w chamstwie i arogancji
do szkodliwości

aż przekroczę granicę słodkiej jak miód
gorzkiej
złej
i znowu frunę oblana czekoladą
pełna namiętności
do zazdrości

i koniec
układam w pamięci słowa z tamtych lat
jakże silne

struta życiem
nasuwam kołdrę wysoko
wypatruję ptaków przedziwnych niosących mnie
do niewinności
do pustych mych oczów w odbiciu lustra
3
37 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 10 lat temu
fajny!! :))
zyga66 10 lat temu
nawet bardzo :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie