ZEGAR
Stary zegar na ścianie
w niby śnie odpoczywam
słyszę jego tykanie
jakby z przyszłością
zrywał
nachalnie miarowo ciągle
wybija kolejną jesień
a spod przymkniętych powiek
łza smutek przeszłości
niesie
w niby śnie odpoczywam
słyszę jego tykanie
jakby z przyszłością
zrywał
nachalnie miarowo ciągle
wybija kolejną jesień
a spod przymkniętych powiek
łza smutek przeszłości
niesie
i się nie zatrzyma
choćby i nie jedni chcieli