WOLNOŚĆ SMAKUJE

O zwierzętach
Cały biały ten koteczek
jeszcze dzieciuch...powiem tak
pewne nie wie że płot dzieli
jego strefę od mych traw

przelazł dzisiaj przez granicę
zdaje się nie pierwszy raz
Pan i Pani wprost w panice
raban wszczęli prawie wrzask

kici kici...Lordzie wracaj...
słyszę nagle ze wszech stron
a bielutka kulka jakaś
pod mą tują...myślę on

spokój w oczkach patrzy na mnie
kici kici...mówię też...
ani miauknie nadal siedzi
i nie myśli zmykać stąd

Pan przez płotek na niteczce
sztuczną myszką wabi bo
kotek głodny ...rzuca na nią
Pani ręką chwyta go.

Taki się głupiutki wydał
dał się nabrać nie ma co...
ale wierzę wyrwie znowu
choć zamknęli go na klucz.
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie