WIECZÓR

Natura
Świeżo skoszona trawa
i kos który śpiewa
na czubku gałęzi
prościutko do nieba

sfrunął nagle w trawę
podchodzi bliziutko
główkę przekrzywia na bok
i gwiżdże milutko

zachęcam, coś mówię
on uważnie słucha
za chwilę odpowiada
śląc nuty do ucha

tak miło nam upłynął
wieczór prawie letni...
dogadani na jutro
znów w ogrodzie kwietnym.
3
46 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 3 lata temu
podobnie jest w moim ogrodzie ;)

ale już go tak nie lubię, od kiedy
zjadł wszystkie - z jednego-jedynego krzaczka - truskawki;

przepadziste bydle! :))
T
Torn 3 lata temu
Pisać o tym co się widzi, to nie jest łatwa sprawa.Tym bardziej jeśli to dotyczyotaczającej nas przyrody.Delikatne lekkie ujęcie. Nieco uśmiechu. Może trochę zbyt proste rymy. Ale za ujęcie obrazu w treści i sam temat duży plus.
T/
iśka 3 lata temu
Wyjątkowy to wieczór, a wiersz piękny/ pozdrawiam
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie