MIŁOŚĆ LEO...
Raz pewien Leo ...z miejsca Klasztor
kochał brzozę miłością straszną
tak płonął i się palił
że spłonął i się zwalił
pod brzozą dobroduszną.
kochał brzozę miłością straszną
tak płonął i się palił
że spłonął i się zwalił
pod brzozą dobroduszną.