HALINA
Nie było Haliny tej od jabłek
od innej kupiłam równie ładne
ale zabrakło czegoś pewnie
bo gdy wróciłam było gniewnie
a to za gruba skórka taka
i jakość jabłek byle jaka
bo niby ładne...lecz bez smaku
a od Haliny winne w posmaku
i niby słodkie ale i kwaśne
a te to takie....jakieś przaśne
i do niczego się nie nadają
trzeba na kompot je pokrajać
i na dodatek wrzucić jeszcze
renetę śliwkę lub porzeczkę
żeby nijakość tym przełamać....
Ot taki to jabłkowy blamaż.
od innej kupiłam równie ładne
ale zabrakło czegoś pewnie
bo gdy wróciłam było gniewnie
a to za gruba skórka taka
i jakość jabłek byle jaka
bo niby ładne...lecz bez smaku
a od Haliny winne w posmaku
i niby słodkie ale i kwaśne
a te to takie....jakieś przaśne
i do niczego się nie nadają
trzeba na kompot je pokrajać
i na dodatek wrzucić jeszcze
renetę śliwkę lub porzeczkę
żeby nijakość tym przełamać....
Ot taki to jabłkowy blamaż.
dość że nagnite to ni ładne ni winne
jedynie chciał zarobić
sprzedając zmarznięte witaminy
za przysłowiową złotówkę hahahahahaha
trzeba mieć tupet hahahahahaha