Nie można inaczej

O szczęściu
Jesteś taka,że nie potrafię inaczej...
Muszę w końcu się pogodzić z niewolą
Jesteś dla mnie jak totalny zamęt
Jesteś pierwszą i jedyną miłością

Czuję jedynie bezsilność wobec prawdy
Nie ma jej więcej niż w moim bólu
Odpowiedzialność wżera się w barki
Jesteś decyzją ,którą poniosę do zgonu

Mogę uciekać i błądzić udając szczęście
Być gdzieś daleko, odepchnąć Ciebie
Ty jak druga dusza ujarzmiasz mą głębie
Nie uciekne od czegoś co jest wszędzie

Jestem taki, że nie potrafię inaczej...
Bo cokolwiek nie robię rozrywa mnie
Pytasz czy da się tak ciągnąć to stale
Odpowiadam ,że nie wiem,ale wiem ,że chce
1
26 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
ostatni wers po mojemu: wiem że chcę, pozbyłbym się też dużych literek, pozdrawiam :)
blazejhordyk 10 lat temu
Dzięki pozdrawiam;D
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie