Łza

O szczęściu
Oczy pęcznieją przelane solą
kompozycja łzy i oka to nuta
gdy patrzysz na strugę powolną
brakuje Ci wiolinowego klucza

Ludzie pytają często o powód
później nie pozwalają mówić
Pytają na swojej dobroci dowód
Czy pytają może z czystej nudy?

Zapomniane szyny rdzewieją
przyziemnych pociągów ludzi
są takie co się nie starzeją
ich starości nie można dobudzić

Dwie doliny oka tętnią wciąż
wodą przez góry powiek nieba
łzy pląsają jak pustynny wąż
fałszywe-ich sens się zmienia

Ludzie poklepują po ramieniu
później uśmiech jak ochłap
i właściwie nie wiem czemu...
Czyżbym ze smutkiem się ostał?

Teraz jestem sercem z Tobą
oczywiste szczęście do prawdy
Miłość jest gruntem,podłogą
"Łza"powinna mieć dwie różne nazwy



*Dla Olgi mojego całego świata*
7
116 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
bardzo prywatny, dlatego powiem tylko, że moim zdaniem troszkę za dosłowny...:)
blazejhordyk 11 lat temu
wyjaśnij, co masz na mysli?:)
zyga66 11 lat temu
czyta się trochę jak proza, nie pozostawiasz nic w domyśle, a to czyni wiersz ciekawszym
blazejhordyk 11 lat temu
pisząc miałem zamiar żeby wiersz w trakcie czytania sklanial do namyslu po czym mial sie po prostu rozwiazac:)
blazejhordyk 11 lat temu
są i takie wiersze;)
zyga66 11 lat temu
pewnie, że są...;)
Helen 11 lat temu
B. dobry wiersz;))) rymy też ładne i przede wszystkim dobrze się go czyta..;)))2 ostatnie strofy przypadły mi do gustu.pozdrawiammm
blazejhordyk 11 lat temu
ciesze sie, pozdrawiam:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie