ŻEGLARKA
Żeglując po morzu twych uczuć
zwiedzam nieznane krainy,
zagubione w chaosie świata,
te...pagórki,doliny.
Szlak mi wytyczyła tęsknota,
serce jak busola wskazuje kierunek.
twój zapach cudnie mi w głowie mota
i rozum już nie przychodzi na ratunek.
Głębia twych oczu wyswobodziła wiatr,
który prowadzi mnie do przystani twej duszy.
atłas skóry miesza się z atłasem nieba,
tego zapachu
tak mi było potrzeba.
Smakuję ,bo zapach nęci,
dotykam ,bo ręce się same rwą
zatracam się w tej woni...
i cicho pukam do twoich drzwi,
otworzysz mi ?
zwiedzam nieznane krainy,
zagubione w chaosie świata,
te...pagórki,doliny.
Szlak mi wytyczyła tęsknota,
serce jak busola wskazuje kierunek.
twój zapach cudnie mi w głowie mota
i rozum już nie przychodzi na ratunek.
Głębia twych oczu wyswobodziła wiatr,
który prowadzi mnie do przystani twej duszy.
atłas skóry miesza się z atłasem nieba,
tego zapachu
tak mi było potrzeba.
Smakuję ,bo zapach nęci,
dotykam ,bo ręce się same rwą
zatracam się w tej woni...
i cicho pukam do twoich drzwi,
otworzysz mi ?
Tylko ryb nie bierz, bo nie będę czyścił i smażył.
;
A wiersz nawet taki sobie może być.
;
/Tylko zrezygnuj z tych zwrotów grzecznościowych bo to nie list a wierszom nie jest to potrzebne jak i nie wypada /.
:)