PRZEMIJANIE
•
Czym była ta miłość?
Ugór?czy ruina?
Choć wydawała się najpiękniejszą z muz
ciągle mi tylko przypomina,
ciągły opór i tylko gruz.
Kim byłeś?-oto walczę z Tobą,
chcąc zagłuszyć mój krzyk i duszy wołanie,
idę do Ciebie ku wspólnym grobom...
...dlaczego zmieniasz się w przemijanie..
i tylko nocą się trwożę,
widząc wykrzywioną wściekłością twarz,
wtedy twoja postać sny mi wywraca
i wszystko jak feniks z popiołów powraca.
Ugór?czy ruina?
Choć wydawała się najpiękniejszą z muz
ciągle mi tylko przypomina,
ciągły opór i tylko gruz.
Kim byłeś?-oto walczę z Tobą,
chcąc zagłuszyć mój krzyk i duszy wołanie,
idę do Ciebie ku wspólnym grobom...
...dlaczego zmieniasz się w przemijanie..
i tylko nocą się trwożę,
widząc wykrzywioną wściekłością twarz,
wtedy twoja postać sny mi wywraca
i wszystko jak feniks z popiołów powraca.
A na siłę ni wół nie uciągnie.
Wcześniej czy później miłość popadnie w ruinę, powstanie ...i znów,...lecz ile z kolei to razy nim zamieni się w koszmar/perzynę.
;
Nie wiem ile w tym racji, ale tak to odbieram.
A wiersz świetny! :)