Walka z Bogiem

Egzystencjalne
nadchodzi Anioł za Bożym głosem
Jakub odmierza ciosem za ciosy
kłamstwo, obłuda, zdrada rodziny
za ideały. lecz jesteś winny

czy Bóg miał rację oddając tron
temu co zupę wolałby wziąć
tym co nietrwałe wyleczyć wrzody
ducha odrzucić bo niewygodny

Boga decyzja niedokonana
walcz więc o swoje. skórę Ezawa
błogosławieństwo dla swoich dzieci
więcej jest warte niż widmo śmierci

=====

w lud utopiony zanurzam dłoń
zachłannie wierząc w odnowy dzwon
szarpię się w sieciach, szaleje moc
strachem truchleję, tłumię swój szloch

a ty mi belką , a ty mi łzą
wciąż niewidoczna przecieram szkło
głosy dochodzą z przeróżnych stron
we mnie huragan. tam gdzieś mój klon

bólem mi jesteś , gdzie? nie wiadomo
uciekać zechcę lecz serce kona
gdzieś z tobą w tobie ta poniewierka
błogosławieństwo proszę. ciebie lusterko!
1
16 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

iśka 7 lat temu
Świetny wiersz z bardzo dobrym przekazem,warty uwagi bo dotyczy nas wielu owa walka z Bogiem-myślę,że każdy nowy dzień jest zaproszeniem do szczęścia,bo on naprawdę wiele nam daruje-moc błogosławieństw wraz ze wschodem słońca-od nas zależy czy się na to otworzymy:)pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie